Jak zmiana preferencji modowych młodych ludzi?

Styl oversized – dlaczego młodzi go wybierają

Styl oversized – trwały trend

Słuchaj, nie będę ściemniał – styl oversized to nie jest żadna chwilowa moda, która zaraz minie jak te spodnie z niskim stanem, które nosiła Britney w 2002. To jest już taki vibe, że kiedy wchodzisz na miasto, co druga osoba wygląda, jakby wyszła z katalogu streetwearowego, a nie z domu. I nie mówię tu tylko o Warszawie, gdzie czasem mam wrażenie, że co drugi typ na Nowym Świecie nosi bluzę XXL; serio, nawet w Łodzi czy Poznaniu ludzie jarają się tym luzem. Sam prowadzę sklep internetowy z ciuchami, więc widzę, co się klika i co się sprzedaje. I wiesz co? Oversize to absolutny hit.

Wygoda i swoboda

Pamiętam, jak jeszcze parę lat temu próbowałem wcisnąć znajomym jakieś bardziej dopasowane rzeczy. No bo wiadomo, przez lata wszyscy chcieli wyglądać „fit”, podkreślać sylwetkę, klatę, biceps, te sprawy. Ale teraz? Teraz to jest inny klimat. Ludzie chcą czuć się swobodnie. Wchodzisz do tramwaju, a tam ziomek w szerokich spodniach, bluza, która wygląda, jakby ją pożyczył od starszego brata, i do tego czapka z daszkiem. Dziewczyny też – szerokie dżinsy, oversize’owe koszule, kurtki, które zakrywają pół sylwetki. I szczerze? To wygląda dobrze. Nawet bardzo.

Najlepsze jest to, że oversize to nie tylko moda, to taki trochę manifest. „Nie będę się wciskać w rurki, bo tak kazali na TikToku”. To jest wygoda, komfort psychiczny, totalna wolność ruchu. Możesz jeść pizzę na mieście i nie martwić się, że coś ci się odciśnie na brzuchu. Możesz założyć warstwę na warstwę i wyglądać, jakbyś wyszedł prosto z lookbooka jakiejś zagranicznej marki. I co ważne – to jest styl totalnie neutralny płciowo. W moim sklepie często dziewczyny biorą bluzy z działu „męskiego”, bo po prostu lepiej leżą, są większe, mają fajniejszy krój. I nikt nie patrzy krzywo. Wręcz przeciwnie, wszyscy mówią: „wow, ale masz sztos bluzę”.

Podobne wpisy